Archiwalne aktualności – Lipiec 2011

Serdecznie zapraszamy na Mszę Świętą ku czci Matki Bożej Szkaplerznej, na wzgórzu klasztornym 17 lipca 2011 o godz. 16.00.

XXXI Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę

Zwyczajem lat poprzednich w dniach od 04-go do 15-go lipca odbędzie się XXXI Piesza Pielgrzymka do Częstochowy.
Zapisywać można się od 21-go czerwca we własnej parafii lub u przewodnika grupy św. Andrzeja Boboli ks. Grzegorza Sochy wikariusza w sanockiej Farze pod numerem 694151369, adres e-mail: gregsocha@wp.pl.
Jest również możliwość zapisania się na pielgrzymkę duchową dla osób, które nie mogą z różnych przyczyn iść pieszo a chciałyby towarzyszyć i wspierać pielgrzymów w sposób duchowy. W kościele są wyłożone karty duchowego pielgrzymowania, gdzie można wpisać swoją intencję i oderwaną kartkę przekazać księdzu w parafii lub ks. Przewodnikowi. Pielgrzymi przez 12 dni wędrowania do tronu MB częstochowskiej będą omadlać te intencje.
Gdyby ktoś miał pragnienie wesprzeć materialnie pieszą pielgrzymkę, jej przygotowania i sprawy organizacyjne, również taką pomoc można przekazać księdzu w Parafii lub ks. Przewodnikowi.
Spotkanie organizacyjne przed pielgrzymką odbędzie się w domu parafialnym w Lesku
26-go czerwca 2011 roku o godz. 16.00.

Boże Ciało

Jak co roku, w Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa, z pieśnią "Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba", ruszyliśmy z procesją ulicami Zagórza, by dać wyraz swojej wiary w Bóstwo Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Najpierw bardzo licznie zgromadziliśmy na Mszy Świętej przy ołtarzu na placu przy naszym kościele parafialny, a potem tłumnie podążyliśmy w stronę czterech ołtarzy, by zakończyć uroczystości Mszą Świętą w kościele na Nowym Zagórzu. Pogoda dopisała, deszcz wstrzymał się do popołudnia, nie było też zbyt gorąco, wszystko sprzyjało naszemu publicznemu wyznaniu przynależności do Chrystusowego Kościoła.
Zapraszamy do obejrzenia diaporamy z uroczystości.

Makieta zagórskiego klasztoru

Kilka dni temu do naszego domu pielgrzyma przywieziona została makieta zagórskiego klasztoru, wykonana przez p. Leszka Rejmańskiego, który przekazał ją nieodpłatnie dla naszej parafii. Ta ciekawa praca doskonale obrazuje dawny wygląd Karmelu, kształt założenia, zabudowania klasztorne i bryłę świątyni. Dzięki swoim rozmiarom (ok. 2,5 × 1,5 metra) może stać się atrakcją zarówno dla mieszkańców Zagórza, jak i dla turystów. Zapraszamy zatem do obejrzenia makiety, dzięki której możemy uzmysłowić sobie, jak prezentował się zagórski klasztor.

 

 

 

Komu przeszkadzał dąb papieski?

Przed kilkunastoma dniami wydarzyła się rzecz smutna i bulwersująca. Oto nieznani sprawcy wyłamali niemal całkowicie dąb papieski, rosnący przy ruinach klasztoru. Jak pamiętamy dąb został uroczyście zasadzony z okazji otwarcia Szlaku Papieskiego, podarowany przez Fundację Szlaki Papieskie. Niedawno przy dębie odsłoniliśmy tablicę, upamiętniającą beatyfikację Jana Pawła II. Drzewo rosło pięknie, ogrodzone, zadbane, miało już ponad 4 metry wysokości... Teraz została tylko jedna smutnie wyglądająca odnoga. Może uda się z niej uratować pamiątkowy dąb.
Ktoś musiał się bardzo postarać, by - pomimo ogrodzenia i dość utrudnionego dostępu wyłamać główny pień. Komu przeszkadzał papieski dąb? Czy to po prostu zwykła głupota podlana odpowiednio alkoholem, czy też - aż przykro pomyśleć - świadome, celowe działanie, wymierzone w ten właśnie symbol.
Wierzymy, że na pewno nie uczynił tego nikt z naszej parafii, może jednak powinniśmy jeszcze bardziej dbać o to miejsce, jeszcze bardziej uwrażliwiać na to młodzież, by do podobny aktów wandalizmu już nigdy nie dochodziło.

Dąb jeszcze w całości...

...i to co pozostało. Proszę zwrócić uwagę na proporcje względem ogrodzenia

Z wizytą u ojca Mateusza

Sympatycy serialu "Ojciec Mateusz" mogli na naszej kolejnej wyprawie odwiedzić miejsca, w których rozgrywa się akcja filmu. Wybraliśmy się bowiem do Baranowa Sandomierskiego, Sandomierza oraz Leżajska. Zwiedziliśmy zabytkowy zamek, piękną sandomierską starówkę, a wycieczkę zakończyliśmy Mszą Świętą w Leżajskim sanktuarium.

 

 

 

 

 

 

 

 

Parafialne misje święte

W dniach od 29 maja do 5 czerwca przeżywaliśmy w naszej parafii misje święte. Raz na około 10 lat w każdej parafii odbywa się takie szczególne spotkanie z Bogiem, poprzez Słowo głoszone przez księży misjonarzy. Bogaty program ułożonych tematycznie nauk, przypadających na każdy dzień misji, sprawiał, że - powtarzając zacytowane już reklamowe hasło - faktycznie każdy mógł znaleźć coś dla siebie, jakąś myśl czy refleksję, skierowaną szczególnie do niego. O tematach przypominała też piękna dekoracja. Można było uczestniczyć we Mszy Świętej rano lub wieczorem, a nawet w obu, bo nauki się nie powtarzały. Gromadziliśmy się też codziennie na Apelu Maryjnym, gdzie oprócz modlitwy i refleksji mogliśmy śpiewać piosenki religijne wraz z grupą Effata.
Po uroczystym rozpoczęciu misji, które miało miejsce na sumie w niedzielę 29 maja, już w poniedziałek w szczególny sposób modliliśmy się za naszych bliskich zmarłych, za tych parafian, którzy misji tych nie doczekali, którzy spoczywają na naszym zagórskim cmentarzu. Tam też, po wieczornej Mszy Świętej udaliśmy się z procesją, by modlić się za ich dusze.
We wtorek był dzień wyjątkowy i wzruszający dla małżeństw i rodzin. Kiedy wraz z innymi parami małżeńskimi staliśmy na środku kościoła i odnawialiśmy małżeńską przysięgę, nie było chyba osoby, której by się choć trochę nie łamał głos. Potem błogosławieństwo dzieci, których najpierw trochę nie było widać w kościele, a których potem wciąż przybywało. Jedna z malutkich dziewczynek zresztą nie zadowoliła się błogosławieństwem, tylko ufnie powędrowała na ręce o. Aleksandra.
Środa była dniem adresowanym szczególnie do chorych. Do nich skierowane były przede wszystkim nauki misyjne, była możliwość przyjęcia sakramentu chorych. Również wiele wzruszeń i refleksji.
Czwartek - dzień kapłański - nauki związane z tajemnicą powołania i misją kapłanów w dzisiejszym świecie, wieczorem odnowienie ślubów kapłańskich. W modlitwie łączyliśmy się duchowo z naszymi księżmi, prosząc dla nich o wiele Bożych łask i siły na trudną drogę duszpasterską.
Właściwie można powiedzieć, że wszystkie poprzednie dni przygotowywały nas na piątek - dzień spowiedzi i pokuty. Okazja do spowiedzi była zresztą codziennie i wiele osób z niej skorzystało. W piątek zaś niemal przez cały dzień księża spowiadali, dając wszystkim szansę duchowej odnowy i wejścia na drogę nowego życia - tego, któremu patronuje Matka Boża Zagórska.
Jej zaś poświęcona była szczególnie sobota, dzień maryjny, gdy odnawialiśmy Śluby Jasnogórskie i modliliśmy się o dalszą opiekę i wstawiennictwo Matki Bożej.
Bardzo licznie zgromadziliśmy się w naszym parafialnym kościele i przy świątyni w ostatnim dniu misji. Nauka poświęcona była szczególnie Chrystusowemu Krzyżowi, a na zakończenie z uroczystą procesją udaliśmy się pod pięknie ustrojony krzyż misyjny, na którym zawisła pamiątkowa tabliczka. Otrzymaliśmy specjalne błogosławieństwo, były też podziękowania, chwile pełne wzruszeń i momenty trochę zabawne - gdy na przykład niektórzy parafianie w pierwszej chwili nie poznali o. Aleksandra, który właśnie na niedzielę zgolił brodę (jak się potem okazało, to taka zakonna tradycja). Razem z nim cieszyliśmy się z informacji, że siostra o. Aleksandra właśnie urodziła szczęśliwie córeczkę - jak mówił sam misjonarz widział w tym wstawiennictwo Matki Bożej Nowego Życia.
Misje skończyły się szybko, nawet nie wiedzieliśmy, kiedy przebiegły te dni. Myślę, że większość parafian podzieli moje zdanie, że czas ten nastrajał do refleksji i zadumy. Wszystko prowadzone było w bardzo spokojny, rozważny sposób. Przemyślane, trafiające do każdego nauki misyjne wydobywały najważniejsze problemy, które każdy z nas nosi w sercu. Na pewno każdy też zachował w pamięci jakieś zdanie, jakiś szczególny moment. Była to naprawdę okazja do odnowy życia duchowego, zatrzymania się na chwilę w naszym codziennym pędzie. Każdy, kto chciał, mógł z tego skorzystać.

 

 

 

 

 

 

Od Lwowa do Poczajowa

Pod koniec maja, tuż przed rozpoczęciem misji świętych, wybraliśmy się na parafialną pielgrzymkę do Rudek, Lwowa, Żółkwi, Oleska, Podhorzec i Poczajowa. Wyjazd był bardzo udany, pogoda dopisywała, a miejsca, które zwiedzaliśmy, pełne śladów polskiej historii, budziły wiele wzruszeń i refleksji. Pielgrzymkę rozpoczęliśmy Mszą Świętą w Rudkach, w sanktuarium Matki Bożej Rudeckiej, potem modliliśmy się w kolegiacie w Żółkwi, przy sarkofagu hetmana Żółkiewskiego, spacerowaliśmy po zabytkowej lwowskiej starówce. Drugiego dnia, po polowej Mszy Świętej przy zamku w Podhorcach, zwiedziliśmy Ławrę Poczajowską - sławne sanktuarium prawosławia, zamek w Olesku, gdzie urodził się przyszły król Jan III Sobieski, a wyprawę zakończyliśmy spektaklem w lwowskim Teatrze Opery i Baletu.